Kawasaki Z 750 – wciąż młody, wciąż waleczny

1

Od pewnego czasu możemy zaobserwować stały wzrost popularności naked’ów. Zjawisko to bynajmniej nie powinno dziwić. Motocykle tego typu charakteryzują się bowiem uniwersalnością. Doskonale sprawdzają się jako środek transportu do pracy, ale również pozwalają na krótkodystansowe wypady za miasto. Dysponujące odpowiednią mocą, aby pokazać kto rządzi w miejskiej dżungli, jednocześnie są dość ekonomiczne i nie sprawiają trudności w prowadzeniu.  Jako kolejny przykład prezentowany na łamach server370579.nazwa.pl przedstawiamy motocykl Kawasaki Z 750. więcej

Stylistycznie Kawasaki jest zwarty i agresywny. Ostre linie, zadarty tył, zwarta, muskularna budowa. Jedynym mankamentem może być wydech. Konstrukcja kolektora (podobnie jak w Suzuki GSR 750) nie grzeszy urodą, a sam tłumik wygląda nieco topornie.  Bardzo dobrze zaprojektowano zbiornik paliwa. Wpisuje się świetnie w stylizację motocykla, a jednocześnie jest bardzo ergonomiczny.

Pozycja na motocyklu z jednej strony sprawia wrażenie wygodnej, jednak jest dużo bardziej streetfight’owa niż w naked’ach Suzuki, czy Hondy.  Jesteśmy mocniej pochyleni do przodu.

Kokpit jest odpowiednio czytelny, jednak na wyświetlaczu brakuje informacji o aktualnie wrzuconym biegu. Stylistycznie należy się duży plus za zintegrowanie kokpitu z przednią czaszą.

Kawasaki jest dosyć ciężki (masa gotowego do jazdy motocykla wynosi 230 kg).   Konkurenci “Zeta” mają również stalową ramę, a jednak ich masa jest o kilkanaście kilogramów mniejsza. Zawieszenie przednie jest w odwróconym układzie (up side -down). Posiada możliwość  regulacji napięcia wstępnego i tłumienia. Tylne zawieszenie typu Uni- Trak zostało wyposażone w amortyzator gazowy. Wydaje się, że taka konstrukcja daje dobrą podstawę dla nakeda, zapewniając przy tym odpowiedni komfort jazdy. Tu Kawasaki w naszej ocenie delikatnie wyprzedza konkurentów. Dzięki dobremu wyważeniu maszyny i rozwiązaniom zawieszenia wspomniana wyżej nadwaga “Zeta” pozostaje tylko na papierze. W praktyce zupełnie jej nie odczujemy.

Układ hamulcowy stanowią dwie tarcze przednie (o nieregularnym kształcie) z dwutłoczkowymi zaciskami i jedna tylna z jednotłoczkowym zaciskiem. Trzeba jednak przyzwyczaić się do układu ABS. Nasz Z 750 raczej nie stanie w miejscu, a dość długie impulsy abs’u mogą powodować wydłużenie drogi hamowania. Nie mniej trzeba przyznać, że działanie abs’u w Kawie jest niespotykanie stonowane. Nie odczujemy żadnych mocniejszych szarpnięć. Zdecydowanie przypadło nam to do gustu.

Jednostka napędowa to rzędowy czterocylindrowiec   o szesnastu zaworach (w układzie DOHC) i pojemności 748 ccm.  Świetnie zestrojony układ wtryskowy (Keihin) zapewnia bardzo kulturalna pracę silnika. Wchodzenie w obroty odbywa się niemal jedwabiście. Nie ma żadnych większych drgań, nie ma dziur pomiędzy niskim i wysokim zakresem obrotów.

Maksymalny moment obrotowy (78 Nm) Kawasaki Z 750 uzyskuje przy 8300 obr/min. Jednak bardzo elastyczna jednostka napędowa radzi sobie doskonale w całym spektrum począwszy od dość niskich obrotów, aż do górnego zakresu. Być może niektórym będzie brakowało pazura, bo wzrost mocy nie następuje nagle, ale stopniowo. W przypadku wyprzedzania na ostatnim biegu redukcja jest zdecydowanie wskazana.

Dużym zaskoczeniem jest praca sześciobiegowej skrzyni biegów. Przełożenia są dobrane perfekcyjnie. Żaden z konkurencyjnych modeli nie może pochwalić się taką konstrukcją skrzyni. Biegi wchodzą cicho, lekko i za każdym razem tak, jak sobie tego życzymy.

W jeździe Kawasaki Z 750 sprawuje się bardzo dobrze. Pokonywanie zakrętów nie sprawia żadnego problemu. Motocykl radzi sobie również z nierównościami na naszych ulicach. Prowadzi się przyjemnie. Również ciasne zawracanie nie stanowi dla Kawy żadnego problemu. Elastyczny silnik, świetnie zsynchronizowany ze skrzynią biegów, zapewnia odpowiednie osiągi przy bardzo subtelnej, delikatnej pracy. Jak już wspomniałem nieco brakuje tej agresji, do której stylistyką nawiązuje Z 750.

Generalnie jest to  motocykl bardzo przyjemny w prowadzeniu, który potrafi zaspokoić potrzeby użytkownika,  któremu zależy na dobrych parametrach jazdy, przy jednoczesnym zachowaniu uniwersalności motocykla.

Jeśli potrzebujemy motocykla, który będzie typowym fighter’em, charakteryzującym się agresją i pokazującym pazury, to ten model nie do końca zaspokoi nasze pragnienia. Jeśli natomiast ktoś potrzebuje motocykla, który mimo agresywnej stylistyki ma zapewniać komfort prowadzenia i ekonomię powinien zastanowić się nad zakupem Kawasaki Z750.

Dziękujemy warszawskiemu dealerowi Kawasaki – MOTO HANGAR (Grochowska 14E, Warszawa) za udostępnienie motocykla do testu.

Kamil “wielebny” Kapłan
Wojciech “lucky” Sobolewski

Fot. Redakcja

Ps. Warto zapoznać się z limitowaną  edycją Kawasaki Z750 R.
Ta wersja różni się od standardowej Z-ki nie tylko malowaniem, ale między innymi hamulcami, czy zawieszeniem.
Więcej informacji znajdziecie na www.motohangar.pl

Share.

About Author

1 Comment

  1. Pingback: Kawasaki Z750 - 4Riders